Aktualności
Galeria
Pieśni pielgrzymkowe

ABC pielgrzyma
Regulamin pielgrzymki
Plan pielgrzymki
Wyślij intencję

Parafie, które odwiedzamy
Wspomnienia, Świadectwa
Historia pielgrzymki
Bachledówka

Forum dyskusyjne
Kontakt


Login
Hasło
Zaloguj mnie automatycznie
 Wspomnienia, Świadectwa

Wspomnienia i refleksje z III i IV Pielgrzymki Góralskiej

    "(...) Nie wiem jak ty, ale ja bardzo dobrze się czuję na pielgrzymce, a szczególnie lubię tę atmosferę miłości i braterstwa jednych do drugich. Bo czyż nie fajnie jest i miło kiedy każdy sobie pomaga i dzieli się z drugimi oraz służy pomocą?

Przecież tego nam w obecnym świecie jest brak, na każdym kroku to się odczuwa, chociażby w tych kolejkach sklepowych. Poza tym, po pielgrzymce bardzo jakoś zmieniłam się duchowo i pielgrzymka zbliżyła mnie do Boga, a i zaczynam jakoś więcej się modlić i pragnę mieć Boga w sercu, to też staram się, aby często przyjmować Go do serca. Wiem, że nie tylko ja tak przeżywam pielgrzymkę, bo kogo tylko spytam z pielgrzymki, każdy tylko o niej wspomina.(...) Co się tylko z nią (Gosia z Poronina) spotkam, ciągle tylko śpiewa i mówi o pielgrzymce. Ułożyła nawet wiersz związany z pielgrzymką, który Ci napiszę, bo prosiła, abym Ci go wysłała."

(Wspominała Stasia Bednarz z Czerwiennego, siostra O. Jana Bednarza OSPPE, 24.09.1984 r.)
 

  "(...) Jestem bardzo zadowolona z pielgrzymki, ponieważ wzmocniła mnie duchowo i fizycznie, i wpłynęła pozytywnie na mnie. Jeżeli będzie to możliwe, na pewno będę chciała pójść w następnej pielgrzymce. Myślę, że pielgrzymka była wspaniale zorganizowana i wszystko grało. Fascynuje mnie krajobraz górski, obyczaje jakie jeszcze tam panują, stroje, gwara jaką posługują się Górale, są to bardzo fajni i życzliwi ludzie. Każdy kto dowiedział się, że byłam na pielgrzymce z Góralami był bardzo ciekawy, jacy ludzie ci górale i zazdrościli mi."

(Wspominała Bernadettka z Tuchowa, Tuchów 12,10.1984 r.)
 
 

"(...) Ojciec pyta mnie o wspomnienia z pielgrzymki górali do Częstochowy. Może się przyda to moje małe świadectwo, bo trudno jest pisać słowami to co przeżywa serce, postaram się coś wykrzesać. (...) Było to niby nie tak dawno 10, 11 lat wstecz. Niedawno, ponieważ cały ten czas żyje we mnie i wspominam wrażenia, których doznałam podczas III i IV Pielgrzymki Górali do Królowej Pani Jasnogórskiej. Wspominam chwile radości, modlitwy, którą z pewnością pogłębiłam na szlaku pielgrzymowania, nie przeczę, iż umocniłam moje powołanie do życia zakonnego.Wielu szczegółów nie pamiętam, ale te, które do dziś pozostały jako wielki, cenny dla mnie pielgrzymkowy skarb. A mianowicie wielkie rozmodlenie, ufność w pomoc Maryi, w tak trudnym czasie dla naszej Ojczyzny, trud pielgrzymi i wielka życzliwość ludzi, wspaniała radość ojców i braci paulinów, szczególnie mówię o nich, bo szłam w ich grupie.

Jako 19-letnia dziewczyna, zastanawiałam się co czynić dalej w życiu. Kocham Boga, byłam mocno zaangażowana w ruch oazowy «Światło - Życie». Pielgrzymka dla mnie była czymś wspaniałym, podczas niej mogłam pogłębić swoją wiarę, życie modlitwy, wzbogacić swego ducha. Moją szczególną intencją była wdzięczność za pomoc Maryi podczas matury, za opiekę, którą darzy moją wspaniałą rodzinę. Do tej intencji dołączyłam prośbę, abym umiała dobrze odczytać Boże wezwanie. Dziś wiem, że Maryja sprawiła, iż jestem szczęśliwa. Wdzięczna jestem jej z całego serca i dziękuję za swoje powołanie do życia zakonnego, za to, że jestem Córką Matki Bożej Bolesnej naszej patronki w zgromadzeniu Serafitek. Dziękuję za moich kochanych rodziców, wspaniałych braci i siostrę, która kiedyś śmiejąc się ze mnie, że chodzę na te pielgrzymki jak nałogowiec, sama się nimi zaraziła i kiedy ja poszłam do klasztoru, ona kontynuowała pielgrzymowanie. Wielką Bożą tajemnicą jest to, iż podczas jej wędrówek pieszych do Częstochowy Maryja towarzyszyła mojej siostrze na szlaku pielgrzymim, obudziła w jej sercu również powołanie zakonne, bo od trzech lat moja siostra stała się również Serafitką, za co Bogu jestem bardzo wdzięczna.

Kończąc, chcę podziękować Bogu i Maryi za ludzi, którymi posłużyli się, by zorganizować tę Wspaniałą Pielgrzymkę Pieszą Górali na Jasną Górę, szczególnie wtedy za O. Mieczysława, ówczesnego przewodnika, który z wielkim entuzjazmem prowadził nas przez łąki, lasy, pola, odwiedzając posiadłości Maryi w jej Sanktuariach do Częstochowy. Niech Bóg mu za to wynagrodzi, a Maryja nasza Pani wyprasza siły i zdrowie w dalszej pracy."

(Wspominała Serafitka - S. Dobromiła z Nowego Targu, po 10 latach)

 « Powrót

wydrukuj »            wyślij znajomemu »
1999-2017 © Wszelkie prawa zastrzeżone   Copyright MATinternet Zakopane :: Powered by AntCms                                       4713571 dwiedzin od 2007-05-17